Brak cudów – (Mk 6, 1-6)

Dlaczego cuda nie dzieją się na porządku dziennym?…


EWANGELIA (Mk 6, 1-6)

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.


 

 

Dlaczego cuda nie dzieją się na porządku dziennym?

Dzisiejsza Ewangelia na to odpowiada.

 

«Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych

 i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

 

Ilu ludzi lekceważy niedzielną Mszę Świętą?

Ilu ludzi za nic ma życie sakramentalne?

Ilu ludzi nie walczy nawet z grzechem?

 

Lecz od czasu do czasu, dzieje się cud.

Cud, który zawsze wypływa z wiary.

 

 

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.