Chrystus się nie ogranicza – (Mk 7,24-30)

Chrześcijaństwo…

 


EWANGELIA (Mk 7,24-30)

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu.
Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.
Odrzekł jej: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest wziąć chleb dzieciom i rzucić psom”.
Ona Mu odparła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci”.
On jej rzekł: „Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę”. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.


 

 

Chrystus spotyka kobietę.

To nie jest Żydówka z okolic Tyru.

Lecz Jezus lituje się nad nią i uzdrawia.

 

Chrześcijaństwo nie ogranicza się do jakiejś grupy.

Nie jest skierowane do jednego narodu czy wspólnoty.

Nie jest wreszcie ukierunkowane tylko na dobrych i ułożonych.

 

Chrześcijaństwo ogarnia wszystkie ludy, języki i narody.

Znajdzie tu miejsce człowiek pod każdą szerokością geograficzną.

Znajdzie tu uzdrowienie każdy, nawet jeśli nie czuje się godny, by się zbliżyć.

 

A może właśnie wtedy, znajdziesz je najszybciej ze wszystkich.

 

 
ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.