Dogadać się z Bogiem – (J 16,23b-28)

Przyszła Patrycja i bez problemu doszli do porozumienia.

Dlaczego?…

 


EWANGELIA (J 16,23b-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca.


 

 

Trzeba było się dogadać z Pawłem.

Przyszedł Wojtek i nic.

Przyszła Ania też się nie udało.

Przyszła Patrycja i bez problemu doszli do porozumienia.

Dlaczego?

Jedynie Patrycja wiedziała, jak rozmawiać z Pawłem.

 

„O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam imię Moje.”

Prosił Wojtek i nic.

Modliła się Ania, też się nie udało.

Uklęknęła Patrycja i Bóg wysłuchał jej wołania.

Dlaczego?

Jedynie Patrycja wiedziała jak, potrafiła się modlić.

 

Klękamy do modlitwy i rozmawiamy z Bogiem.

Klękamy bez wiary i na odwal odmawiamy pacierze.

Klękamy tylko wtedy, gdy mamy interes i Bóg ma to spełnić.

Klękamy i zagadamy Boga, nie czekając na to, co On ma do powiedzenia.

 

Prosimy, ale nie w imię Jezusa, tylko własne imię.

Prosimy, ale Bóg ma to pozałatwiać, tak jak my chcemy.

Prosimy, ale Boga, który istnieje tylko w naszej wyobraźni.

 

A prawdziwy Bóg?

A „w imię Jego”?

 

To żyję jak Jezus.

To kocham jak Jezus.

To szukam woli Ojca jak Jezus.

To wreszcie jak Jezus, mówię „nie moja, ale twoja wola niech się stanie”.

 

Nie mam już pomysłu Panie.

I wtedy robisz Bogu miejsce na Jego działanie.

I wtedy Bóg wysłuchuje twojego wołania.

I wtedy dogadujesz się z samym Bogiem.

 

 

 

 

 

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.