Gdzie jestem i dokąd zmierzam? – (Łk 18,9-14)

Kiepski ze mnie sędzia…


EWANGELIA  (Łk 18,9-14)

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika». Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.


 

 

Kiepski ze mnie sędzia, we własnej sprawie.

 

Tak jest w ludzkich sprawach.

Tak jest i w życiu duchowym.

 

Nie ocenimy dobrze własnej miłości.

Nie ocenimy dobrze własnej modlitwy.

Nie ocenimy dobrze własnej pobożności.

 

Pokora szuka Mistrza Duchowości.

By pomógł nam lepiej zrozumieć.

Gdzie jestem i w którym kierunku zmierzam.

 

 

 

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.