Mieć ducha – (Łk 4,31-37)

Każdy ma w sobie jakiegoś…


EWANGELIA (Łk 4,31-37)
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jezusa było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: „Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.


 

 

Każdy ma w sobie jakiegoś ducha.

Jeden Bożego, drugi lepiej nie mówić.

 

Jeden wchodzi do domu i radość w nim zapanowała.

Drugi przychodzi i momentalnie zapada grobowa cisza.

 

Przy jednym człowieku czujemy się bezpieczni.

Przy drugim musimy sami przejąć inicjatywę.

 

Ktoś pociąga nas za sobą i chętnie go słuchamy.

Ktoś inny odrzuca od siebie i unikamy go.

 

Każdy ma w sobie jakiegoś ducha.

Który szybko udziela się innym.

 

 

 

 

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.