Poniosę go do końca – (Łk 9,18-22)

To jaki ma być mój los?…

 


EWANGELIA  (Łk 9,18-22)

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.


 

 

„Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć (…)”

 

Nikt nie chce cierpieć.

Nikt nie chce być odrzuconym.

Nikt nie chce być zabitym.

 

Bo skoro taki jest los mojego Mistrza.

To jaki ma być mój los?

Nie inny.

 

Doczytam więc do końca.

 

„(…) a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

 

Poniosę więc mój krzyż do końca.

 

Więcej słowa w tym duchu

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.