Siostry i bracia Jezusa – (Mt 13,54-58)

Co tu zresztą daleko szukać…


EWANGELIA  (Mt 13,54-58)

Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:
„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Miriam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?” I powątpiewali o Nim.
A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.


 

 

Czyżby Jezus miał siostry i braci?

 

Są tacy, którzy tak twierdzą.

Od czasu do czasu ktoś poda taką „rewelację”.

I co ciekawe najczęściej zawsze w okolicach świąt.

 

Przypadek…?

 

A wystarczy troszkę znajomości tamtych czasów.

Braćmi i siostrami nazywano innych rówieśników z rodziny.

 

Co tu zresztą daleko szukać.

 

My mamy przecież swoje siostry cioteczne i braci.

W jednej części Polski mówią kuzyni, w innej bracia i siostry.

Kto o tym nie wie pomyśli, że mamy tyle rodzonych braci i sióstr.

 

Pamiętaj o nich, to naprawdę twoje siostry i bracia.

 

 

 

Więcej słowa w tym duchu

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.