7.01.2022 – Zwyczajna, nadzwyczajna

Ostatnio powiedzieliśmy sobie o zatrzymywaniu się, celebrowaniu małych prozaicznych czynności naszej codzienności. Dziś o rzecz o trzech bardzo istotnych wymiarach naszego życia w duchu teologii codzienności. Praca, miłość, modlitwa. Praca nasza powszednia. Miłość nasza powszednia. Modlitwa nasza powszednia. Gdy chwilkę nad tym pomyślisz, to szybko zauważysz jakie to prawdziwe w naszym życiu. To są trzy fundamentalne wymiary naszego życia. Jak je przeżywamy? Jak do nich podchodzimy?

Siostro moja bracie

W całych naszych rozważaniach, chcę pokazać, że codzienność i duchowość to rzeczywistości bardzo bliskie sobie. Duchowość to nie pobożne akty. Duchowość to jedyny w swoim rodzaju styl życia, życia Ewangelią i budowania relacji z Bogiem. Naszą duchowość każdy przeżywa na swój sposób. I nie da się jej wstawić w ramy czy odbijać matrycą na duszy każdego człowieka. Jeden przeżywa ją bardzo świadomie, ktoś inny bardzo intuicyjnie. Lecz wszystko jest wyrazem naszej duchowości, a nie tylko modlitwa, Msza Święta czy uczynki miłosierdzia. Wszystko, bo jestem człowiekiem 24 godziny na dobę, jestem mamą i tatą 24 godziny na dobę, jestem lekarzem, księdzem 24 godziny na dobę, mam swoją osobowość 24 godziny na dobę, jestem chrześcijaninem 24 godziny na dobę i swoją duchowość również mam 24 godziny na dobę. A nasza, moja i twoja duchowość wyraża się w codzienności, najbardziej w tym jak traktujemy obecną chwilę. Bo Bóg nie przychodzi do nas z „wczoraj” czy „jutra” ale jest obecny tu i teraz. Dlatego duchowość codzienności dzieje się w teraźniejszości. I najważniejsza jest chwila, która teraz przeżywamy. Inne chwile były lub dopiero będą. Znany pisarz duchowy Henri Nouwen pisał: „Aby żyć życiem teraźniejszym, musimy być głęboko przekonani, że najważniejsze jest „tu i teraz”. Nieustannie jesteśmy rozpraszani przez przyszłe wydarzenia albo przez to, co może się wydarzyć w przyszłości”. Na przeszłość nie mamy jednak wpływu, a przyszłość jest nam nieznana. „Nie troszczcie się zbytnio o dzień jutrzejszy” – mówi Chrystus w Ewangelii (Mt 6,34).

Siostro moja bracie

Teraźniejszość, codzienność, zwyczajność, to swoiste sakramenty Bożej obecności. Najświętsze rzeczywistości w naszej wierze – Ciało i Krew Chrystusa, chrzest, namaszczenie wyrażają się właśnie w prostych, zwyczajnych znakach: chleb, wino, woda, oliwa. Siedem sakramentów, to szczególne znaki, ale całe stworzenie może być znakiem Stwórcy. Znaki te w codzienności łatwo można przeoczyć, bo życie powszednie pełne jest nudy, rutyny i monotonii. I właśnie dlatego musimy zadbać o tę przestrzeń w której będziemy wyrażać nasze pragnienie życia Ewangelią, relacją z Bogiem, a wszystko to spotyka się z naszą słabością. Poranna modlitwa spotyka się ze słabością organizmu więc wspomagamy się kawą. Codzienna praca i chęć dobrego jej wykonania spotyka się charakterem szefa, dowcipami kolegów. Nasza miłość powszednia i pragnienie kochania, spotyka się z humorami żony czy męża, dorastaniem dzieci. Słowem, z jednej strony wielkość chrześcijańskiego życia a z drugiej strony, proza życia. Codzienność duchowości chrześcijańskiej to stałe zmaganie się dobra ze złem, świętości z grzechem, a o kształcie naszej duchowości decyduje każda chwila.

Siostro moja bracie

Bohater książki Erica-Emanuela Schmitta „Oskar i Pani Róża” wypowiada takie zdanie „Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy”. To sekret Boga. Chodzi o zachwyt, który jest nie tylko początkiem filozofii ale początkiem w pełni przeżywania codzienności z wiarą. Każdego dnia na nowo, jakobyś patrzył pierwszy raz, spójrz na żonę, na męża, na dzieci, na Boga, na pracę, na miłość. A może łatwiej będzie ci dziś wyobrazić sobie byś spojrzał z zachwytem na to wszystko, gdy pomyślisz, że patrzysz na to ostatni już raz. Jak wielu wtedy docenia to czego nie zauważał, docenia zwyczajność. Tak. Życie jest zwyczajne, praca, miłość, modlitwa. A jednak można je przeżyć nadzwyczajnie.

Siostro moja bracie

Takiego właśnie języka, użył Jan Paweł II podczas pierwszej w historii Kościoła beatyfikacji pary małżeńskiej, Marii i Luigiego Beltrame Quattrocchi w 2021 roku. Papież powiedział wtedy, że „błogosławieni małżonkowie przeżyli zwyczajne życie w sposób nadzwyczajny”. Zwyczajne życie. Zwyczajną pracę. Zwyczajną miłość. Zwyczajną modlitwę przeżyli nadzwyczajnie. Nasze życie jest zwyczajne i płynie w zwyczajnej codzienności. To już tylko od nas zależy czy chcemy naszą zwykłą pracę, miłość i relację z Bogiem przeżyć nadzwyczajnie.

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.