Jak zbudować relację z Chrystusem?

Wiemy już że jesteśmy powołani do pełni szczęścia. Wiemy już, że Bóg jest dobry. Wiemy, że nie jesteśmy tym kim powinniśmy być, bo utraciliśmy boską cząstkę w nas. Pytanie, które się rodzi w naturalny sposób brzmi: Jak odzyskać, tę cząstkę, jak nawiązać relację z Bogiem już tu na ziemi?

Siostro moja bracie

Pierwsze pytanie na które musimy sobie odpowiedzieć z tym momencie brzmi: Czy wiara to jest moja prywatna sprawa? Chrystus powie: Tak się módlcie: „Ojcze nasz” a nie „Ojcze mój”. „Chleba naszego powszedniego” a nie „Chleba mojego” i „nasze winy” a nie „moje winy”. Skoro więc Bóg jest Naszym Ojcem to my jesteśmy braćmi i siostrami, jesteśmy wspólnotą.

W rozmowach, sporach, czy własnych przemyśleniach mówi człowieka. „Moim zdaniem”, „Ja uważam”, „W moim odczuciu” jest tak lub inaczej z wiarą, z Bogiem, z przykazaniami. A kto dał nam prawo interpretowania prawd wiary? Nasza Konstytucja jak każda inna na świecie nie podlega indywidualnej interpretacji służą do tego trybunały czy sądy. Dlaczego zatem my przyznajemy sobie prawo do wybierania orzekania jak jest w wierze? Religia tak jak życie nie jest prywatną sprawą, bo nikt z nas nie jest samotną wyspą. Wszystko co w życiu najpiękniejsze, najlepsze wynika ze wspólnoty i solidarności. Bóg powiedział do wodory i tlenu „my” i powstały oceany i wodospady. Muzyk mówi do rozproszonych nut „my” i powstaje symfonia. Człowiek mówi do człowieka „my” i rodzi się nowe życie. Dlaczego człowieka zapanował nad planetą ziemią? Nie zdecydowała o tym nasza siła, ani inteligencja. Zapanowaliśmy nad światem ponieważ jak żadne inne zwierzę na ziemi współpracujemy ze sobą.

Siostro moja bracie Jak nawiązać relację z Chrystusem? Trzeba pozwolić Bogu by włączył nas do swojego Ciała. Trudne to słowa. Trudno pojąć je współczesnemu człowiekowi. Dlaczego? Bo my poznajemy Jezusa tak jak poznaje się Chopina, Piłsudskiego, św. Pawła. To znaczy czytamy ich biografie, pielgrzymujemy ich śladami, słuchamy skomponowanej muzyki, podziwiamy wygrane bitwy. Lecz jeśli chrześcijaństwo jest tylko kultywowaniem pamięci, akademią ku czci…, to nie warto sobie zawracać głowy chrześcijaństwem. Lecz jeśli Chrystus, chodził po tej ziemi jako prawdziwy człowiek i żyje, bo jest Bogiem. To sprawa przedstawia się diametralnie inaczej.  To znaczy, że my którzy chodzimy po ziemi tak jak Jezus, możemy tak jak Jezus żyć wiecznie, jeśli będziemy Jego cząstką, będziemy wspólnotą razem z Nim. Ani jedna kropla krwi nie może istnieć poza naszym ciałem, nasze ciało może jednak istnieć bez tej czy innej kropli krwi. Ciało Chrystusa może zatem istnieć bez nas, my natomiast nie możemy żyć bez Ciała. Taki jest właśnie sens zasady „Nie ma zbawienia poza Kościołem” „Nie ma zbawienia poza wspólnotą”. Dlatego właśnie wiara nie jest prywatną sprawą. A tę utraconą boską cząstkę odnajdujemy we wspólnocie. Wszyscy ochrzczeni realnie należymy do Ciała ustanowionego przez Chrystusa. Kościół jest tym Ciałem, z którym Chrystus się utożsamia. Święty Paweł, gdy prześladował Kościół zostaje zapytany przez Jezusa. Dlaczego mnie prześladujesz. Paweł odpowiada „Nie Ciebie prześladuję, ale Kościół”. A Chrystus zapyta: „Szawle, Szawle dlaczego Mnie prześladujesz”. Bo ja jestem Kościołem.


Podobno, jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów.

KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

Foto: Michał Wyszomirski


 

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.