LUDZIE BOGA – MARYJA – DeNews – grudzień 2016

Foto Relacja i Słowo ze spotkania DeNews z dnia 10.12.2016


Matka Boża. Chyba już wszystko o Niej wiemy. Film nie jeden został nakręcony. Półki uginają się pod tonami książek, rozpraw i prac naukowych. W kazaniach co chwilę jest poruszany wątek Matki Chrystusa. Ale nie o to chodzi, ile wiem, wyczytałem czy usłyszałem. Pytanie brzmi, czy to do mnie dotarło? Czy to przemienia moje serce? Czy to przybliża mnie do Boga? Szukaj ludzi Boga. Oni wskazują kierunek. Czego uczy nas Matka Boża? Bardzo wiele. Bo jak żaden inny z ludzi, była Człowiekiem Boga. Dziś zatrzymajmy się nad jednym tylko przesłaniem.

Siostro moja bracie

Młoda dziewczyna. Pełna marzeń. Ambicji. Celów. Odnalazła swojego wybranka. Zakochała się i pokochała go. A duża jest różnica między jednym a drugim. On, Józef jest prze-szczęśliwy. Fuksnęło mu się w życiu jak nikomu innemu w wiosce. Taka fajna dziewczyna. Wszyscy zachwalają Ją dookoła, że taka dobra, poukładana, niewinna. Niejeden chciałby być na jego miejscu. Koledzy mu zazdroszczą, gratulują, klepią z uznaniem Józefa po ramieniu. Aż tu nagle, niczym w najlepszym filmie Hichcocka, nagła zmiana akcji, wszystko się posypało. „Jestem w ciąży“, oznajmiła Maria. Narzeczonemu opadły ręce. Przecież jest pewien. To nie moje dziecko. A taka miała być porządna, dobra, czysta, piękna. I co w tym momencie robi Maryja? MILCZY. Nic nie mówi. Nie próbuje się bronić, tłumaczyć, załagadzać sprawę. W takiej sytuacji dziewczyna zaczyna się bronić, opowiadać, usprawiedliwiać, jakoś załagodzić całą sytuację, wyjść z twarzą, znaleźć zrozumienie, obrońcę. Mówi więc, przekonuje wszystkich dookoła, a najbardziej chyba siebie, że go kocha, że to chwila zapomnienia, że tak naprawdę to tego nie chciała, że tylko on się liczy. A Maryja? Maryja milczy. Broni się winny. Ona wiedział, że jest niewinna, czysta, że jest w porządku względem Józefa. Milczy. Dlaczego? Bo Józef sam musi się z tym zmierzyć, wyciągnąć wnioski i co najważniejsze podjąć decyzję. Maryja uczy nas milczenia. Uczy nas, abyśmy pozwolili drugiemu człowiekowi podjąć decyzję, zmierzyć się z tematem, problemem, dorosnąć. Nie załatwia tego za Józefa, nie podpowiada mu rozwiązań. Józef walczy sam z sobą, miota się, płacze, pluje sobie w brodę, może nawet na Nią krzyczy „dlaczego?“, „jak mogłaś?“. A Maryja? Ona milczy. Pozwala mu dorosnąć do wielkiej tajemnicy. Milczy i czeka na jego decyzję. Milczy, bo Józef musi stać się mężczyzną. Nie chce chłopca w domu. Chce mężczyzny, który podejmie decyzje i weźmie odpowiedzialność. Wiemy jak postąpił Józef. Szacunek. Ale to już inny rozdział.

Siostro moja bracie

A potem życie toczy się dalej. Bóg pisze swoją historię. Maryja często nie rozumie o co w tym chodzi. Czasem jest jej przykro, tak zwyczajnie po ludzku, jak matce. Gdy usłyszy w Kanie Galilejskiej, „A czy to moja lub Twoja sprawa niewiasto?“ Albo w świątyni jerozolimskiej: „Czemuście mnie szukali? „ Pewnego razu oznajmiono Jezusowi: „Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i pytają o Ciebie“. Kto? Tu jest moja matka, tu są moi bracia. Kto słucha moich słów ten mi jest matką, bratem i siostrą. A Maryja? Milczała. I wszystkie te sprawy rozważała w swoim sercu. Maryja uczy nas refleksji. Maryja uczy nas duchowego życia. Nie krzyczy. Nie wypomina Chrystusowi. „To tak cię wychowałam? To tak odwdzięczasz się matce? To taki z ciebie syn? Ty mnie do grobu doprowadzisz swoim postępowaniem. Maryja milczy i pozwala Synowi, pozwala Chrystusowi pisać swoją opowieść. Pozwala mu żyć własnym życiem. Pozwala mu pójść swoją ścieżką. Pozwala Chrystusowi dorosnąć, dojrzeć i wypełnić swoje powołanie i przeznaczenie. Choć tak bardzo to boli serce matki. Maryja tak jak Józefowi, pozwala Chrystusowi dojrzeć i stać się mężczyzną. Mężczyzną, który nie ucieknie z Ogrodu Oliwnego, nie zostawi krzyża i nie zejdzie z niego.

Siostro moja bracie

Maryja jak to matka, ona czuje więcej. Ona pewnie wyczuwa co się święci, dokąd to wszystko prowadzi. Zna proroctwo Symeona i Anny, że miecz boleści przeszyje jej serce. A mimo to milczy. Pozwala synowi żyć własnym życiem. Nie Ja, Bóg jest ważniejszy. Nie moja racja, boża wola na pierwszym miejscu. Milczeć, to znaczy prowadzić życie duchowe. Milczeć to znaczy, pozwolić innym żyć. Milczeć to wzrastać i pozwolić innym dorosnąć. Zadbaj o ciszę w swoim życiu. Wyłącz telewizor. Wyciągnij wtyczkę, by radio nie grało na cały dom. Wyloguj się z komputera. Przestań klepać pacierze. Pozwól przemówić Bogu. Pozwól Mu dojść do głosu. Zadbaj o ciszę a usłyszysz Boga. Chrystus mówi w ciszy. Mówi w sercu. Twoim sercu.

 Na kolejne spotkanie DeNews zapraszamy już 14.01.2017 o godzinie 20:00



 KLIKNIJ NA ZDJĘCIE ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.