LUDZIE BOGA – NOE – DeNews – październik 2016

Foto Relacja i Słowo ze spotkania DeNews z dnia 8.10.2016


 

       Ania miała 14 lat. Chodziła do szkoły. Uczyła się, bawiła, rozrabiała jak każde dziecko. Wierzyła w Boga. To było dla niej ważne, jasne i oczywiste. Dla innych dzieci nie. Dokuczały jej z tego powodu. Śmiały się, że nosi krzyżyk, że taka pobożna, że zawsze w kościele. Szła pod prąd. Było jej trudno. Nie poddała się. Nie wyparła się. Nie udawała, że jest inaczej.

       Adam chodził do szkoły średniej. Zawsze w kieszeni miał różaniec. Pewnego razu nie zauważył jak wypadł mu na ziemię. Wszyscy spojrzeli. Zaczęły się żarty. Ciekawe czyj to. Pewnie zostanie księdzem lub zakonnicą. Chłopak podniósł różaniec, pewnie i odważnie odpowiedział. To mój ale będę architektem.

      W pracy wywiązała się dyskusja. Ktoś przeczytał jakiś artykuł. Ktoś dorzucił trzy słowa. Wszyscy równo jechali na Kościół. Wszyscy mówili, że są wierzący. Krzysiek stanął w obronie. Pokazywał absurd tego artykułu, podkreślał pozytywy. Jeden tylko miał odwagę bronić swojego Kościoła.

Siostro moja bracie

     Oto Noe człowiek sprawiedliwy. Gdy dookoła wszyscy odwracają się od Boga. Gdy inni drwią i szydzą z wiary. Gdy znajomi, sąsiedzi żyją tak jakby Boga nie było. Bóg wybiera Noego. Stawia pośród nich prawego człowieka. Stawia im wzór z którego mogą czerpać. Niestety nie korzystają z tego. Żyją swoim życiem. Żyją codziennością, zabawą, zyskiem. Gdyby tylko tak było może i nie było by źle. Lecz oni odwracają się od Boga. Nie uznają Jego praw. Złorzeczą Bogu. Bóg postanawia zesłać potop. Przemawia więc do Noego. Wybudujesz arkę. Będzie ona miała 300 łokci długości, 50 łokci szerokości i 30 łokci wysokości. Noe przystąpił do budowy. Potężna to była budowla. Przychodzili ludzie. Wytykali go palcami. Noe budował dalej. Przychodzili znajomi. Pukali palcami w czoło. Noe budował dalej. Przychodzili bliscy. Przychodzili synowie. Mówili tato. Tu nie mam wody. Tato może coś źle zrozumiałeś. Może to miało być coś innego. Może lepiej dać sobie spokój. Wszystkie pieniądze, wszystkie oszczędności poszły na tę budowlę. Tato. Inni mówią, że odszedłeś od zmysłów. Tato. Noe budował dalej. Gdy wszyscy tak mówili dookoła, to może pojawiały się w sercu Noego wątpliwości. Może przychodziło zwątpienie. Pewnie rodziły się różnego rodzaju pytania. To normalne to ludzkie. Ważne było co innego. Noe nie przestał budować. Nie zaniechał prac. Nie odkładał ich na potem, na jutro, na później, na lepszy czas, bardziej sprzyjające okoliczności. Stawił czoło przeciwnościom. Stawiło czoło pomówieniom. Dokończył budowlę. Przyszedł potop. Zginęli ludzi. Noe ocalił siebie, ocalił rodzinę.

Siostro moja bracie

      Jesteś człowiekiem wiary. Przyjąłeś chrzest. To znaczy, że tak jak Noe jesteś wybrany przez Boga. Do czego? Nie wiem. Ty musisz to odkryć. Żyjemy na świecie. Lecz nie jesteśmy z tego świata. Jesteśmy ambasadorami nieba. Adwokatami Boga. Obrońcami Kościoła. Świat będzie mówił swoje. Ludzie będą nas wytykać palcami. Będą nastawać, aby nas uciszyć. A ja, a ty, a my, razem, jak Noe mamy trwać przy Chrystusie. Bronić Kościoła. Wzrastać w wierze. Wytrwać mimo przeciwności. Wytrwać w wierze. Wiara jest Arką, która ocali ciebie i twoich najbliższych. Wytrwaj. Jak Noe. Wytrwaj.

 Na kolejne spotkanie DeNews zapraszamy już 12.11.2016 o godzinie 20:00


 KLIKNIJ NA ZDJĘCIE ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.