POTĘGA PRAWDY – Krucjaty. I o co w tym chodzi? – Luty 2018

Foto Relacja i Słowo ze spotkania DeNews z dnia 10.02.2018


Krucjaty. I o co w tym chodzi?

Siostro moja bracie

Pierwsze pytanie, na które musimy poszukać odpowiedzi brzmi: Jak wyglądała Europa przed Mahometem? W połowie V wieku w zasadzie, cały ówczesny świat z małymi wyjątkami, był chrześcijański. I już tu, na samym początku upada pierwszy zarzut, jakoby chrześcijańskie wyprawy krzyżowe udawały się na cudze ziemie, które nie miały nic wspólnego z chrześcijaństwem. To były schrystianizowane ziemie. A dokonano tego w sposób pokojowy.

Mahomet 622 roku ucieka do Medyny doprowadza do zjednoczenia Beduinów i przy ich pomocy zdobywa Mekkę. Ustanawia obowiązki mahometanina: codzienna modlitwa, pielgrzymka do Mekki, post (tzw. Ramadan), obmycia rytualne (zapożyczone z judaizmu), jałmużnę i obowiązek prowadzenia świętej wojny z „giaurami” (dosłownie „psami” – czyli niewiernymi). Jak widać wojna z niemahometanami była od początku wpisana w islam. Mahometowi nie udaje się zjednoczyć Arabii, czyni to dopiero jego następca – kalif Abu-Bakra. A po jego śmierci stanowisko obejmuje Omar. Zaatakował on i zajął Syrię. Dalsze podboje postępowały systematycznie, co możemy prześledzić na poniższych mapach. Na podbitych terenach Arabowie zabraniali konwersji z islamu, za co groziła kara śmierci. Konwertytów trzeba było więc ukrywać. Biskup Eulogius w 859 roku za ukrywanie jednego z nich poniósł śmierć. W 846 roku Saraceni zaatakowali Państwo Kościelne (zniszczyli m.in. bazylikę św. Piotra oraz bazylikę św. Pawła za Murami). Nie ustawali w podbojach, atakowali Sycylię i tereny dzisiejszych południowych Włoch. Właściwie to nie było ani chwili spokoju. Europa co najmniej kilka wieków tolerowała ciągłe wojny podjazdowe Mahometan. Ktoś może w tym miejscu zapytać: Skąd u muzułmanów taka skłonność do podbojów? Muzułmanie dzielą świat na dwa obszary: Dar-es- Salaam (dom pokoju) i Dar al-harb (dom wojny). Dom pokoju to dom islamu. Wszystkie inne ziemie to „strefa wojny”. Innymi słowy, gdy słyszymy, że islam dąży do pokoju, to znaczy, że dąży do podbicia całego świata i wtedy stanie się „domem islamu” czyli „domem pokoju”. Kiepska to dla nas chrześcijan perspektywa.

Siostro moja bracie

Pytanie, na które szukamy dziś odpowiedzi brzmi: Co było bezpośrednią przyczyną wojen krzyżowych? W 1009 roku Sułtan al-Hakim po zdobyciu Palestyny dokonuje zburzenia Sanktuarium Grobu Pańskiego. To barbarzyństwo i profanacja, wywołuje szok i niedowierzanie w całej Europie. Bezpośrednią przyczyną krucjat była jednak kolejna napaść. Turkowie najechali na Bizancjum. Cesarz Aleksy I Komnen, mimo, że był władcą prawosławnym zwraca się do papieża o pomoc. Miał już dość kolejnych najazdów i nękania go przez muzułmanów. Oliwy do ognia dolewa i przelewa czarę goryczy sprawa prześladowania pielgrzymów udających się do Jerozolimy. Tureccy mahometanie unicestwiają pielgrzymkę zabijając 7000 tysięcy osób.

Nie było na co czekać. Papież przychyla się do zdania Aleksego I, że już czas, aby położyć kres zbrodniom, napadom i nękaniom ze strony muzułmanów. Urban II podejmuje właściwą i moralnie usprawiedliwioną decyzję.

Siostro moja bracie

Przed zalaniem Europy przez muzułmanów na przestrzeni wieków uratowały nas trzy wydarzenia.

– Obrona Konstantynopola prowadzona przez Bizancjum przed zwróceniem się z prośbą o pomoc do papieża.

– Wyprawy krzyżowe (głównie pierwsza w 1096 roku)

– Odsiecz wiedeńska Jana III Sobieskiego w 1683 roku.

By zrozumieć wyprawy krzyżowe trzeba pamiętać, że:

– Były działaniem zbrojnym i miały strategiczny charakter wojskowy. Ich celem była obrona Ziemi Świętej a w dalszej perspektywie Europy przed najeźdźcą. Nie była to walka z islamem, lecz z państwami napadającymi na ziemie w Azji i Afryce i Europie. Podobnie jak dziś ma to miejsce w Libii czy Afganistanie.

– Były reakcją na realne zagrożenie i bezpośrednią napaść na imperium bizantyjskie.

Chybionym jest również oskarżenie o bardzo łatwe wzbogacenie się na wyprawach krzyżowych. Po pierwsze były bardzo niebezpieczne. Z wypraw wracała niecała połowa krzyżowców. Po drugie były bardzo kosztowne dla wszystkich jej uczestników. Rycerze wyruszający by bronić Grobu Pańskiego często rujnowali się finansowo, a niektóre rodziny przez dziesiątki lat spłacały zaciągnięte pożyczki.

Siostro moja bracie

Słynny pisarz Chesterton tak podsumowuje temat: „(…) Słuchając osób potępiających krucjaty, można zaiste odnieść wrażenie, że krzyżowcy napadali na jakieś cichutkie i niewadzące nikomu plemię ze środkowego Tybetu, o którym świat nigdy przedtem nawet nie słyszał. A przecież na długo przed tym nim pierwsza krucjata dotarła do Jerozolimy, muzułmanie dotarli niemal do wrót Paryża. Krzyżowcy o mały włos a zdobyliby Palestynę, lecz muzułmanie o mały włos a zdobyliby Europę (…). W istocie krucjaty stanowiły kontratak. Krzyżowcy byli armią obronną, która dla odmiany przejęła inicjatywę i odparła wroga daleko do jego własnych siedzib.”

Tak pokrótce rysują się przyczyny wypraw krzyżowych. Ten krótki opis niech będzie zachętą do dalszych poszukiwań i lektury, by mądrze bronić Kościoła i swojej wiary. W my Polacy, niejednokrotnie broniąc się przed najeźdźcą, okupantem, czy wyzwalając się spod panowania zaborców, bardzo dobrze powinniśmy zrozumieć ten temat.


Podobno, jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów.

KLIKNIJ NA ZDJĘCIE ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

Foto: Pan Michał Wyszomirski

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.