Poza czasem

Świat nieustannie mówi o czasie. Wiecznie mu brakuje czasu. Wszystko robi w czasie. A tymczasem Bóg mówi o…i Kościół przypomina o… wieczności.

Siostro moja bracie

Czas stoi na przeszkodzie prawdziwego szczęścia i nie osiągniemy szczęścia, dopóki nie przekroczymy czasu. Dlaczego? Czas stoi na przeszkodzie prawdziwego szczęścia, ponieważ nie pozwala łączyć przyjemności. Nie da się w czasie, w tej samej chwili jeździć na nartach w Alpach i pływać w rafie koralowej w Australii. Nie da się na raz słuchać wykładu Alberta Einsteina i być na koncercie ulubionego zespołu. Nie da się w jednej chwili korzystać z nowinek technologicznych i cieszyć się sielanką osiemnastowiecznej wsi. To czas na to wszystko nie pozwala. Nie pozwala nam zasiąść przy jednym stole z Mieszkiem I, Janem III Sobieskim, Chopinem, Piłsudskim i porozmawiać o Polsce. Albo z Sokratesem, Arystotelesem, Tomaszem z Akwinu i Mertonem i obserwować jak te światłe umysły rozwiązują zawiłe zagadki. Czas nie pozwala łączyć przyjemności. I nasze pasje, zainteresowania, pragnienia musimy realizować po kolei, a i tak czas prędzej czy później ją nam odbierze, gdy dobiegnie końca. Czas daje nam przyjemność, ale też ją nam odbiera. Nasuwa się więc logiczne przypuszczenie, że skoro czas tylko wydziela nam przyjemności i nie pozwala ich łączyć, to gdybyśmy zdołali go przekroczyć to stalibyśmy się szczęśliwi bez końca w nieprzemijającym „teraz”. Zauważ, poszukaj w pamięci, jestem przekonany, że znajdziesz dowód w swoim życiu na to, że najprzyjemniej czas spędza się wtedy, gdy nie zdajemy sobie sprawy z upływu czasu. Jest nam tak dobrze, że mówimy: „Nawet nie zauważyłem, jak ten czas zleciał”. To oderwanie od czasu, jest wiecznością, a więc Bogiem, jest pełnią prawdy tu i teraz, a więc Synem Jezusem Chrystusem i jest miłością, która się nie kończy a więc Duchem Świętym. Oto szczęście bez końca, po za czasem i to nazywa się niebo.

Siostro moja bracie

Czy jest ktoś na ziemi, kto może nam powiedzieć, jak jest w niebie? Są na pewno trzy rodzaje doświadczeń do których możemy się odwołać. Pierwsze, to co widzieliśmy, np. piękne zachody słońca, majestatyczne góry, potęgę morza… Drugie, to co słyszeliśmy, nie widzieliśmy, a więc słyszałem o pięknie ogrodu rajskiego, o wspaniałych pałacach…. I trzecie to co możemy sobie wyobrazić, a więc świat bez wojen, bez cierpienia, choroby, świat, w którym słońce nie zachodzi i kwiaty są wiecznie piękne, to i więcej potrafię sobie wyobrazić. Czy takie będzie niebo, jak to co widziałem, słyszałem i sobie wyobrażam? Chciałbym wiedzieć, czy całe szczęście nieba będzie podobne do szczęścia na ziemi, którego doświadczam i które tylko sobie wyobrażam? Nie. Otóż wieczność nie będzie ani troszkę podobna do tego wszystkiego co widziałeś, słyszałeś i jesteś w stanie sobie wyobrazić. Nadstaw ucho i usłysz słowa Boga: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9). Bo Bóg mówi jak kochający rodzice swojemu dziecku, które niecierpliwie dopytuje, gdzie pojadą na wakacje, mówi: „poczekaj a zobaczysz jak tam będzie pięknie”. Nie mówi, bo nie chce popsuć niespodzianki.


Podobno, jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów.

KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

Foto: Michał Wyszomirski


 

Więcej słowa w tym duchu

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.