SOLI DEO 10 z 1000 – Miłość i paragrafy – 14 marca 2020

Odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, prosząc Boga o ustąpienie epidemii koronawirusa.

Poniżej Słowo, które miało być wygłoszone tego dnia na spotkaniu DeNews.


„W Kościele, ten kto miłuje nic nie wie o żadnych prawach i przepisach”.

Prawa i przepisy regulują nasze życie. Tomy paragrafów dotykają wszystkich sfer życia. Kodeksy regulują ruch ludzi i maszyn. Przepisy BHP określają ramy naszego zachowania w pracy. A pośród tych spisanych są i te, które wypływają z naszej kultury, tradycji, wychowania. Prawa i przepisy mówią nam co musimy, co możemy i co należy robić.

Siostro moja bracie

Pośród tysięcy, jak nie milionów przepisów i paragrafów jest najważniejsze przykazanie. Przykazanie Boga i człowieka. „Będziesz miłował Pana Boga swego, z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich a bliźniego swego jak siebie samego”. Ten kto przestrzega tego przykazania, nie musi martwić się i myśleć o tych wszystkich przepisach, które układają parlamenty, rozstrzygają sądy i egzekwują służby państwa. Bo czy ten, kto kocha człowieka, może go skrzywdzić? Czy ten, kto kocha człowieka, może go zabić? Czy ten, kto kocha człowieka, będzie go okradał? Lecz gdy zabraknie miłości, a co za tym idzie szacunku, przywiązania, odpowiedzialności, wtedy zaczyna się łamanie wszystkich paragrafów po kolei. Bo jedna niewierność, pociąga drugą i trzecią i kolejną. Ania i Paweł byli kochającym się małżeństwem. Lecz jak kropla, która drąży skałę, tak złe słowo, gest, rutyna, egoizm sprawiły, że ich miłość spowszedniała, zakurzyła się, skruszyła, aż w końcu pękła. Teraz nie mogą na siebie patrzeć. Teraz nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Teraz każde zaczyna ciągnąć w swoją stronę, rozrywając wspólną miłość na strzępy. I co wtedy zaczyna się dziać? Zaczyna się ustalanie zasad i przepisów. Mąż mówi do żony: „Proszę cię abyś we wtorki i piątki wychodziła z psem, ja będę chodził w resztę dni”. Żona mówi do męża: „To ja proszę ciebie, abyś zaczął sprzątać w mieszkaniu. Do ciebie będzie należało odkurzanie, mycie okien i zmywanie po śniadaniu”. Mąż rzekł w ripoście do żony: „To od teraz będziemy dokładnie składali się po połowie na wszystkie zakupy”. Żona dotknięta kolejnymi obostrzeniami odparowała: „Dobrze, to po połowie będziemy również poświęcali czas dzieciom, odbierali ich ze szkoły i z przedszkola, odrabiali lekcje, jeździli na basen”. I tak od słowa do słowa piętrzą się przepisy, paragrafy, umowy. Dlaczego? Bo zabrakło miłości. Jeszcze rok wcześniej śmiali by się z tego. Jeszcze rok wcześniej, nikt by nawet o tym nie pomyślał. Jeszcze rok wcześniej, jedno chciałoby wyręczyć drugie. Lecz dziś, zabrakło miłości. W ich bycie razem, wchodzi adwokat, słychać trzask sędziowskiego młotka i zapada wyrok, który reguluje w swych przepisach i paragrafach każdą sferę ich życia. Nawet wspólny sposób ich spotykania. A wszystko, bo zabrakło miłości.

Siostro moja bracie

Kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu zawsze na sercu leżał naród, społeczeństwo, człowiek. I dziś tam, gdzie zaczyna brakować tej podstawowej miłości braterskiej, to wszędzie zaczyna się układać przepisy i paragrafy. Znika normalność i nawet, by zamknąć okno w szkole na lekcji to nie można podejść i normalnie, jak zawsze przekręcić klamkę i po sprawie, ale trzeba to zrobić zgodnie z przepisami krok po kroku. Trzeba postąpić zgodnie z przepisami wobec ucznia i nie ważne, że w tym wszystkim zgubi się jego dobro. Przykłady można mnożyć i z innych dziedzin życia. Nie szukamy dziś prawdziwego dobra człowiek, a przez to całego społeczeństwa. Najważniejsze by wszystko odbywało się zgodnie z najnowszymi wytycznymi tolerancji i parytetów, a to że brak w tym nawet logiki, to nie szkodzi.

Siostro moja bracie

Miłość człowieka zawsze zaczyna się od miłości Boga. Bóg jest Miłością. Bóg jest źródłem, z którego czerpiemy siłę, by kochać mimo i wbrew wielu sprawom. Człowiek silny Bogiem, mądrze potrafi kochać siebie. Rodzina silna Bogiem, scala się, jednoczy i jest portem miłości, szacunku i pokoju. Społeczeństwo sile Bogiem, zawsze w tłumie ludzi zobaczy pojedynczego człowieka, mnie i ciebie. Dostrzeże i potraktuje z braterską miłością i zrozumieniem dla naszej sytuacji życiowej. Inaczej, będziemy tylko peselem, petentem i problemem dla drugiego. I jak mówi przysłowie: „Na każdego znajdzie się paragraf.”  Miłość to normalność, która tak bardzo ułatwia codzienne życie. Amen


Podobno, jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów.

KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY OBEJRZEĆ GALERIĘ

Foto: Jan Szonecki


Na kolejne spotkanie, z wiarą i nadzieją, że tym razem uda się Nam spotkać, zapraszamy 18 kwietnia 2020

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.