SOLI DEO 10 z 1000 – Walcz – 09.05.2020

Razem ze wszystkimi Księżmi i garstką Wiernych, odmówiliśmy Różaniec, prosząc Boga o ustąpienie epidemii koronawirusa i suszy. A poniżej jest słowo, które miało być wygłoszone tego dnia na spotkaniu DeNews.


„Choćbyś przegrał całkowicie, zbierz się, ogarnij, dźwignij, zacznij od nowa!” Te słowa Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego beatyfikację trzeba było odłożyć, przypominają mi postać Zacheusza. Celnika i grzesznika. Daleko był od Boga i ludzi. Lecz pewnego dnia, niedaleko przechodził Jezus.

Siostro moja bracie

Masz pomysł na swoje życie. Chcesz dobrze napisać maturę, choćby i online. Potem jest plan na dobre studia i oczywiście wymarzoną pracę. Tak spełniony, spotykasz najpiękniejszą dziewczynę, najprzystojniejszego chłopaka. A jeszcze najśliczniejsze i najzdolniejsze dzieci po drodze przyjdą na świat. Marzenia, a potem przychodzi rzeczywistość. Mijają lata i matura co prawda zdana, ale studia to już nie do końca te, które chciałeś. Ona i on był super, tylko że po ślubie to jacyś inni ludzie pod jednym dachem mieszkali. Z jakiejś pracy cię zwolnili, dzieci całkiem przeciętne jak wszystkie, samochód stary i już chyba go nie zmienię, domu się nie dorobiłem Itd Itd. Przegrałem, poszedłem na kompromis… po drodze może alkohol, narkotyki, 120 kilogramów średnio sportowej sylwetki. I gdy tak człowiek usiądzie i na bilans życia popatrzy, to może dojść do wniosku, że to wszystko jakaś jedna wielka porażka, przeciętność.

Do tego moja wiara. To prawda chodzę do Kościoła. Ale wystarczy, że przyjdą wakacje i jakoś tak, nie po drodze na Mszę Świętą. Zapanował nam koronawirus i jakoś szybko zwolniłem się z modlitwy, nawet z transmisji telewizyjnej Eucharystii. Przecież mogę przyjść w tygodniu, ludzi wtedy mniej, ale jakoś na to nie wpadłem. Grzech, upadłem kolejny raz i kolejny i na dodatek to samo. Odpuściłem sobie pracę nad sobą w tej kwestii. Szybko się usprawiedliwiłem, spowszedniało. Przegrałem, oklepało się, jadę utartymi koleinami ducha.  

Komuś posypało się małżeństwo. Ktoś rozwalił swoje kapłaństwo. Ktoś zdradził i teraz czuje się jak ostatni… Ktoś nie radzi sobie z obżarstwem, lenistwem, pornografią… Ktoś zawalił studia. Lista jest długa…

Siostro moja bracie

Zacheusz był oddzielony od Boga. Oddzielali go ludzie. Tak jak nas wielu ludzi odsunęło, oddaliło, zasłoniło Boga. Oddzieliły go, tak jak i nas złe wybory. Lecz Zacheusz chciał zobaczyć Jezusa. Nie Jego cuda, znaki, działanie. Chciał po prostu zobaczyć Jezusa. Takim jakim jest. Niewielkie miał szanse, bo był niskiego wzrostu, a tłum cisnął się do Chrystusa. Ale nie zrezygnował. Zawalczył. Miał pomysł.

Choćbyś przegrał całkowicie. Choćbyś zawalił najważniejsze sprawy. Choćbyś nie widział sensu w tym co robisz. Choćbyś padł na deski i świat już zaczął cię liczyć. Powstań. Zbierz się. Ogarnij. Dźwignij. Zacznij jeszcze raz. Podnieś gardę i walcz. Bądź jak Zacheusz, który nie zważa na innych i wchodzi na sykomorę. Nie ważne, co powiedzą. Nie ważne, że się śmieją. Jeśli myślisz, że nic już się w twoim życiu nie zmieni. Jeśli myślisz, że już nie spotkasz Boga. To przypatrz się Zacheuszowi. Grzesznikowi, który nie za bardzo pracował nad sobą, nic nie obiecał Jezusowi, ale koniecznie, jak mówi Pismo Święte chciał zobaczyć Jezusa. Koniecznie.

Siostro moja bracie

Nie wiem w jakim duchowym, psychicznym i fizycznym stanie jesteś. Ale jeśli jest w tobie pragnienie, by koniecznie spotkać Jezusa. To walcz, kombinuj, wejdź na sykomorę swojego życia, a Jezus cię zauważy. Walcz i daj się zauważyć. A jak mówił śp. Ksiądz Pawlukiewicz „Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą”. A gdy Jezusa cię zauważy, to choćby została ci ostatnia sekunda życia, to On, ma moc jeszcze raz postawić cię na nogi. Amen


 

Więcej słowa w tym duchu

ks. Jacek Laskowski

Człowiek. Ksiądz. Człowiek. A potem, pasja. Bo czym, byłoby życie bez pasji? Motocykl, narty, podróże, fotografia, książka, słowo. Słowo, które wypowie, co pomyśli głowa. Słowo Boga, co serce poruszy. Dlatego powstaje DeNews - spotkanie, zamyślenie, modlitwa, światło, muzyka, obraz. I jeszcze raz człowiek.